Moje metody na poprawę humoru:

- kakao w ulubionym kubku;
- kawałki owoców moczone w roztopionej mlecznej czekoladzie;

wtorek, 12 lipca 2011

Omlet

Wyszłam z założenia, że nie będę sobie psuła nerwów na omlet Tamago nie wychodzi mi, zmieniłam trochę jego wersję, ale i tak jest bardzo dobry. 

Oryginalny omlet Tamago:
- 6 jajek
- 1,5 łyżki cukru
- 1 łyżeczka granulowanego bulionu dashi
- szczypta soli
- 2 łyżeczki sosu sojowego
-2-3 łyżki wody 

Sposób przygotowania:
1) Składniki wymieszaj.
2) Smaż na kwadratowej patelni (Japończycy mają specjalne patelnie do tamago) lub na blasze do pieczenia w następujący sposób.
3) Wlej na patelnię i rozsmaruj cienką warstwę ciasta.
4) Gdy się usmaży, zroluj je i odsuń na brzeg patelni.
5) Wlej kolejną warstwę ciasta, gdy się zetnie zroluj wokół pierwszej.
6) Powtarzaj czynności aż skończy się ciasto.
7) Omlet zdejmij z patelni, zwiń w matę bambusową, nadając kształt prostopadłościanu.
Ja jednak nie dodaję dashi, bo go jak na razie jeszcze nie mam, a zamiast wody dodaję mleko. Piekę w piekarniku w glinianym naczyniu na złoto (bez dzielenia na porcje i zwijania- bo właśnie to mi nie wychodzi), kroję w paseczki i tu jest związany szczypiorkiem. Do tego zasmażana cukinia z tymiankiem i ryżem i brokuł. 


A oryginalny omlet Tamago powinien wyglądać tak:

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Lody

Jeszcze mam w planie zrobić lody bananowe, ale nie wiem czy wyjdą. Na obrazku lody truskawkowe i gruszkowe, jak dla mnie wyszły pyszne, niezbyt słodkie, nie kwaśne, po prostu idealne na moje kubki smakowe!


 
Skład:
- 1 śmietana 36% (karton o ile się nie mylę ma 500ml);
- cukier (zależy ile kto preferuje);
- 1 cukier waniliowy (16g);
- 250g truskawek;
- 2 duże gruszki;

Wykonanie:
1. Ubijamy całą śmietanę w misce z dodatkiem trochę cukru i cukru waniliowego. Później połowę śmietany przekładamy do drugiej miski.
2. Truskawki zmiksować blenderem z cukrem i spróbować czy nie są kwaśne, w razie konieczności dodać jeszcze cukru. Truskawki dodać do miski ze śmietaną. Ubijać przez chwilę, przełożyć do pojemnika i zamrozić. 
3. Gruszki obrać, wybrać gniazda i obrać ze skórki. Zmiksować blenderem i dodać do drugiej miski śmietany, ubijać przez chwilę. Przelać do pojemnika i zamrozić.

Smacznego!

środa, 8 czerwca 2011

Kim chi

Skład:

1,5 kapusty pekińskiej,
2 średnie cebule,
1,5 czerwonej papryki,
2 średnie marchewki,
kilka rzodkiewek,
2 ząbki czosnku,
butelka sosu ostrygowego,
2 łyżeczki chilli (można dodać więcej),
0,5-1 szkl. przegotowanej wody,
sól, pieprz,
(do kim chi można również dodać ogórki, krewetki i inne owoce morza, a także białą rzodkiew- kto, co lubi)
* gumowe rękawiczki (pasta/sos może palić w ręce),
* gliniane naczynie z przykrywką, lub słoiki z dopasowanymi nakrętkami,
Wykonanie:

Kapustę pekińską przecinamy na krzyż w miejscu po korzeniu i rozerwać tak aby powstały cztery ćwiartki. Potrzebujemy dość dużo wody (dokładniej nasyconego roztworu wody z solą- czyli takiego, żeby sól już się nie rozpuszczała w wodzie). Moczymy w takim roztworze kapustę ok.8- 12h, najlepiej przykryć ją dużym talerzem i garnkiem z wodą, tak aby była całkowicie zanurzona.

Po tym czasie, gdy kapusta już skruszeje, wycinamy posostałości korzenia i każdy liść myjemy pod bieżącą zimną wodą. Zostawiamy do osuszenia.

Następnie po umyciu i obraniu potrzebnych warzyw kroimy je w paseczki (cebulę w piórka, lub kosteczkę, jak kto woli). Po osuszeniu się kapusty kroimy ją w paseczki (oryginalny przepis mówi o kawałkach 2-4cm, inni zostawiają liście w całości, ja jednak kroję je dość drobno tak jak inne warzywa).

Do miseczki wylewam całą butelkę sosu ostrygowego, wodę, dodaję przyprawy i wyciskam czosnek, dokładnie mieszam. 
W garnku mieszam wszystkie warzywa. Wlewam sos i dokładnie mieszam. Przenoszę do glinianych dzbanków i dociskam talerzykiem. Kim chi powinno stać 4 dni w chłodnym zacienionym miejscu, i 1 dzień w lodówce. Ja jednak z racji upałów trzymałam kim chi 5 dni w lodówce wyciągając je tylko co dzień, aby przemieszać, docisnąć talerzyk i ustawić na nim szklankę/miskę z wodą aby nie wypływał do góry. Kim chi puści dużo soku i ma specyficzny (dla mnie bardzo miły) zapach i smak :) Smacznego!


OKONOMIYAKI

Przepis zaczerpnięty stąd.

Składniki:
4 jajka
około 400 g mąki
400 ml dashi
pół białej kapusty
kawałek pora (10 cm)
400 g mięsa wieprzowego cienko pokrojonego (może być chudy boczek)
200 g obranych krewetek
300 g świeżych grzybów (np. pieczarek lub shiitake)
500 g górskiego ziemniaka nagaimo (polska nazwa: pochrzyn)
Przyprawy: majonez, sos sojowy, sos okonomiyaki, wodorosty nori pocięte w paseczki, wiórki z ryby bonito (katsuobushi) oraz trochę oleju do smażenia.

Ju użyłam innych składników, ale też wyszło pyszne :) (boczek, papryka, 1/4 główki kapusty pekińskiej, pieczarki, trochę pora).


Sposób przyrządzenia:
Z mąki, jajek i dashi w dużym naczyniu zrobić jednolite ciasto. Nagaimo opłukać, obrać, zetrzeć na tarce i wymieszać z ciastem.
Masa ta powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Przed smażeniem placków dodać do ciasta drobno pokrojoną kapustę i bardzo drobno posiekanego pora.
Tak przygotowane ciasto stanowi podstawę smażenia placków okonomiyaki. A nazwa ta po japońsku oznacza placki,
do których podczas smażenia dodaje się swoją ulubioną  wkładkę , czyli mięso, grzyby, krewetki, kalmary czy jarzyny (np. marchew, paprykę).
Patelnię do smażenia należy przygotować tak jak na naleśniki, czyli dobrze rozgrzać, posmarować tłuszczem,
zmniejszyć płomień i dopiero wtedy nakładać ciasto na grubość do 2 cm.
Na smażący się placek położyć według upodobania mięso, grzyby, krewetki lub wszystko razem.


Smażyć należy powoli, przewracając na drugą stronę, wtedy jak ciasto zbieleje.
Gotowy placek wyłożyć na talerz i doprawić do smaku: posmarować majonezem, polać sosem okonomiyaki, posypać nori i wiórkami katsuobushi. 
W Japonii często na taki placek kładzie się jeszcze jajko sadzone. Okonomiyaki smaczne są również przyprawione tylko solą i pieprzem lub majonezem
wymieszanym z sosem sojowym.


Smacznego!

Uwagi:
Podany tu przepis to podstawowa i tradycyjna wersja tej potrawy. Okonomiyaki można też zrobić bez ziemniaka nagaimo,
a japoński bulion dashi zastąpić mlekiem lub wodą.

Sposób robienia dashi podają książki z przepisami kuchni japońskiej, np. "Kuchnia japońska" autorstwa Igi Rodowicz (Wyd. Tenten, W-wa 1991).
W Japonii korzysta się często ze sproszkowanego bulionu. Sprzedawany jest jako bulion katsuo dashi, konbu dashi lub bulion łączony,
czyli katsuo-konbu dashi. Ułatwia to przygotowanie wielu potraw japońskich. Należy go rozpuścić w proporcji: jedna płaska łyżeczk (4 g) na 600 ml
przegotowanej wody.  

Przepis Halina Kumakura 

sobota, 28 maja 2011

Sajgonki

Byłam przekonana, że sajgonki są potrawą koreańsku, ale wstyd mi ;(
Hm... Farszu oryginalnego nie zrobiłam, miałam w zamrażalniku worek chińskich warzyw na patelnie, które podsmażyłam na oleju sezamowym i dodałam sosu sojowego.


 Jeśli chodzi o robienie sajgonek po raz pierwszy mnie przerażała delikatność namoczonego już papieru ryżowego! Każdy okrąg papieru ryżowego należy zamoczyć w letniej wodzie i położyć na powierzchni, aby zmiękł. Ja rozkładam je na bawełnianej ścierce, gdyż okrutnie klei się do blatów, przez co łatwo się drze, a tak dużej deski nie mam. Po za tym najłatwiej jak dla mnie rozkładać namoczony papier ryżowy na bawełnianej ściereczce. Na opakowaniach papieru sojowego jest pokazane jak to zrobić (zawijanie naleśników na krokiety). Ja jak zwykle zrobiłam je zbyt blade, bo bałam się, że spalę je do reszty ;P Ale wyszły bardzo dobre, tylko najlepiej jeść je z jakimś sosem, bo bardzo szybko mdlą przez to, że są dość tłuste ;)

poniedziałek, 23 maja 2011

Udon

Udon już robiłam jakiś czas temu, ale... ale czas gon i zapominałam o tym, aby umieścić ten wpis, za co bardzo mocno przepraszam wszystkich :(

Jak wiadomo Udon, to po prostu rodzaj makaronu, który jest podawany z wodnistym bulionem. Mój nie był do końca tak wodnisty, gdyż lubię jak "dużo" pływa w zupie ;) Chociaż oryginału nie jadłam i nie będę się na ten temat wypowiadać. Zapewne jest przepyszny! Jak już moja koleżanka zauważyła, ja chyba urodziłam się nie w tym kraju co trzeba jeśli chodzi o kulinaria :) chociaż polską kuchnię bardzo lubię. Wybaczcie za słabą jakość zdjęć.

To właśnie Udon, pyszny, niezwykle delikatny, a przy tym smaczny makaron :)

Tego dnia zrobiłam dwa dania na obiad. Właśnie Udon i smażone warzywa (cebula, pieczarki, marchew, sos sojowy i przyprawa chińska 5 smaków) z ryżem.

Zwyczajny rosół, choć dodałam ciut inne przyprawy. Bulion do Udonu (ilość warzyw zależne od upodobania):
- kurczak (ja dodaję korpus, nie jest taki tłusty);
- marchew;
- seler;
- pietruszka;
- cebula połówki usmażone na suchej patelni;
- por;
- ziele angielskie, liść laurowy, granulowany czosnek, sos solowy, 2 x 2cm imbir.

Tak właśnie wygląda ugotowany makaron Udon.
W koreańskim filmie widziałam dość śmieszny patent wrzucania surowego jajka na wrzący rosół, tak aby się ścięło, ale nie ugotowało do końca. Byłam odważna! I jak dla mnie niebo w gębie! Biorę jednak poprawkę na to, że to nie jest oryginał, co jeszcze bardziej mnie zachęca do stworzenia oryginału.



Prażynki krewetkowe

Kupiliśmy dziś na spróbowanie właśnie prażynki krabowe. Żadna filozofia wrzuca się po kilka krążków na rozgrzany głęboki olej :) Polecam, jak dla mnie pyszne :)
Opakowanie prażynek i zawartość :)