Moje metody na poprawę humoru:

- kakao w ulubionym kubku;
- kawałki owoców moczone w roztopionej mlecznej czekoladzie;

środa, 8 czerwca 2011

OKONOMIYAKI

Przepis zaczerpnięty stąd.

Składniki:
4 jajka
około 400 g mąki
400 ml dashi
pół białej kapusty
kawałek pora (10 cm)
400 g mięsa wieprzowego cienko pokrojonego (może być chudy boczek)
200 g obranych krewetek
300 g świeżych grzybów (np. pieczarek lub shiitake)
500 g górskiego ziemniaka nagaimo (polska nazwa: pochrzyn)
Przyprawy: majonez, sos sojowy, sos okonomiyaki, wodorosty nori pocięte w paseczki, wiórki z ryby bonito (katsuobushi) oraz trochę oleju do smażenia.

Ju użyłam innych składników, ale też wyszło pyszne :) (boczek, papryka, 1/4 główki kapusty pekińskiej, pieczarki, trochę pora).


Sposób przyrządzenia:
Z mąki, jajek i dashi w dużym naczyniu zrobić jednolite ciasto. Nagaimo opłukać, obrać, zetrzeć na tarce i wymieszać z ciastem.
Masa ta powinna mieć konsystencję gęstej śmietany. Przed smażeniem placków dodać do ciasta drobno pokrojoną kapustę i bardzo drobno posiekanego pora.
Tak przygotowane ciasto stanowi podstawę smażenia placków okonomiyaki. A nazwa ta po japońsku oznacza placki,
do których podczas smażenia dodaje się swoją ulubioną  wkładkę , czyli mięso, grzyby, krewetki, kalmary czy jarzyny (np. marchew, paprykę).
Patelnię do smażenia należy przygotować tak jak na naleśniki, czyli dobrze rozgrzać, posmarować tłuszczem,
zmniejszyć płomień i dopiero wtedy nakładać ciasto na grubość do 2 cm.
Na smażący się placek położyć według upodobania mięso, grzyby, krewetki lub wszystko razem.


Smażyć należy powoli, przewracając na drugą stronę, wtedy jak ciasto zbieleje.
Gotowy placek wyłożyć na talerz i doprawić do smaku: posmarować majonezem, polać sosem okonomiyaki, posypać nori i wiórkami katsuobushi. 
W Japonii często na taki placek kładzie się jeszcze jajko sadzone. Okonomiyaki smaczne są również przyprawione tylko solą i pieprzem lub majonezem
wymieszanym z sosem sojowym.


Smacznego!

Uwagi:
Podany tu przepis to podstawowa i tradycyjna wersja tej potrawy. Okonomiyaki można też zrobić bez ziemniaka nagaimo,
a japoński bulion dashi zastąpić mlekiem lub wodą.

Sposób robienia dashi podają książki z przepisami kuchni japońskiej, np. "Kuchnia japońska" autorstwa Igi Rodowicz (Wyd. Tenten, W-wa 1991).
W Japonii korzysta się często ze sproszkowanego bulionu. Sprzedawany jest jako bulion katsuo dashi, konbu dashi lub bulion łączony,
czyli katsuo-konbu dashi. Ułatwia to przygotowanie wielu potraw japońskich. Należy go rozpuścić w proporcji: jedna płaska łyżeczk (4 g) na 600 ml
przegotowanej wody.  

Przepis Halina Kumakura 

4 komentarze:

  1. A wiesz, Natalko (tak Cię od początku nazywam po swojemu, można?) - japońska kuchnia obfituje w jajka aż za bardzo. Nie tylko na okomiyaki się je kładzie lekko ścięte, ale do wielu innych potraw podaje zupełnie surowe, aby zamaczać w nim różne produkty żywnościowe. Mnie to zawsze wstrząsa na taki widok, bo na surowo toleruję tylko kogel-mogel (na widok którego z kolei wstrząsa moją japońską rodzinę ;). Nie potrafię zrozumieć, dlaczego w takim razie o kuchni japońskiej mówi się, że jest nadzwyczaj zdrowa. Chyba że te tutejsze owoce morza, które są podstawą, „zjadają” cały cholesterol (??).

    OdpowiedzUsuń
  2. N. dziękuję Ci za tą ilość cudownych komentarzy!!! Bardzo mnie ucieszyłaś :) Nazywaj jak wolisz, chociaż za Natalką nie specjalnie przepadam (Natalka- pralka;P). Co do jajek to słyszałam, że są bardzo zdrowe (wcale nie zawierają tego złego cholesterolu, ale dobrego)- nowe badania naukowców, ale czyt to prawda?! Kogel mogel uwielbiałam, ale z czasów dzieciństwa zupełnie inaczej smakował, teraz jak go jadłam byłam rozczarowana smakiem, aż do rozpaczy ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Coraz to nowe opinie ekspertów już nie robią na mnie wrażenia od kiedy dowiedziałam się, że wielu z nich wydaje je na zamówienie. Czyli w tym przypadku byłoby to zamówienie od właścicieli ferm kurzych :P
    Kto ma rację, nie wiem. Za to wiem, że jajka, które tu mogę kupić, są tak paskudne w smaku, iż nie tylko kogel-mogel, ale i zwykła jajecznica smakuje inaczej :| W każdym razie moje kubki smakowe nie są zachwycone.

    PS: To zostańmy przy Nathalienn ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! to mnie zaskoczyłaś! W sumie to szokujesz mnie co 3 krok ;)- jajka surowe, niemowlęta z gołymi nogami, teraz, że jajka paskudne. Tak mi się wydaje, że to też zależne czym się karmi kury. Kupowałam kiedyś na rynku drób co weekend, bo było taniej, ale przestałam, gdy raz kura, którą kupiłam po ugotowaniu smakowała jak.. .ryba. Moja mama mi objaśniła delikatnie, że niektóre kury żeby było taniej karmione są odpadkami po rybach ;/ Jak to się mówi co jemy tym jesteśmy ;) A z tymi ekspertami to pewnie masz rację ;) wcześniej margaryna zdrowsza niż masło, teraz jednak na odwrót ;) lepiej jeść to co smakuje i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń