Moje metody na poprawę humoru:

- kakao w ulubionym kubku;
- kawałki owoców moczone w roztopionej mlecznej czekoladzie;

piątek, 30 marca 2012

Spaghetti z mięsem mielonym

Nie lubię kostek rosołowych, bulionetek, sosów w proszku... Sos do spaghetti robię też sama. A że wyczytałam, że ta potrawa podobno (zgodnie z legendą) przywędrowała z Chin, podpinam pod tę etykietę :)

Skład:

- makaron do spaghetti,
- 2 średnie cebule,
- 4 łyżki oleju,
- 1 średnia marchewka,
- 20-30dag mięsa mielonego (opcjonalnie wieprzowe/wieprzowo-wołowe),
- 5 łyżek przecieru pomidorowego,
- woda (ok. 0,5L),
- sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka słodka, papryka ostra, czosnek granulowany (opcjonalnie świeży), sos sojowy (niekoniecznie, kto, co lubi), suszony tymianek (pół łyżeczki),
- łyżeczkę cukru,

Wykonanie:

Na rozgrzanym oleju należy zeszklić cebulę, doprawiamy ją solą i pieprzem. Podsmażamy na cebuli mielone, rozbijając, aby były jak najmniejsze kawałki. dodajemy przecier pomidorowy, wodę (w zależności jakiej konsystencji chcemy mieć sos), przyprawy, i startą na małych oczkach marchewkę. Na małym ogniu podduszamy ok. 10-20min mieszając i w razie potrzeby dodać wody. Sprawdzamy czy smak jest taki jak chcieliśmy, na koniec dodajemy tymianek, cukier ( i w razie potrzeby inne przyprawy).

Smacznego ^^

Jeżyki / myszki- słodkość i radocha dla Nuśki.

Słodkości nie słodkości, bo zdrowe i nie przesycone masą zbędnego cukru ;)

Skład (na 15 sztuk):

- 1 serek waniliowy (ja używam Maćkowy),
- 2 duże paczki herbatników BeeBee lub Leibnitz (dokładnie 20szt.),
- garść mussli,
- pół jabłka,
- kolorowa posypka,

Wykonanie:

Serek podgrzewamy w rondelku do momentu, aż się zważy. Gdy już trochę przestygnie nakładamy na 15 herbatników (wychodzi czubata łyżeczka). Z 5 pozostałych herbatników robimy "igiełki" u jeży, z jabłka uszy, a z musli noski, oczy, uszka i co nam się tylko wymarzy :)

Smacznego!

poniedziałek, 5 marca 2012

De voulay/ zrazy drobiowe z żurawiną.

Otrzymałam pytanie dotyczące wpisu De volay z żurawiną. Czy można by zastąpić sos sojowy i sos teryaki czymś innym? Postanowiłam więc zrobić tym razem obiad troszkę inaczej ;) jednak z zastępstwem, które miałam nadzieję sprawdzi się- maggi w płynie.




Skład:

- 2 garście suszonych żurawin ( 1 garść do faszerowania, 2 do lekkiego podsmażenia na patelni),
- pierś z kurczaka,
- maggi w płynie,
- czosnek,
- nitka,
- olej.

Wykonanie:

Robimy tak samo jak z poprzednim de volay'em, tylko po zwinięciu po ułożeniu żurawin obwiązujemy zawiniątko nitką i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. mażymy pod przykryciem na wolnym ogniu.

Czyli zamiennik jest możliwy, ale jak dla mnie czegoś brakowało w tym smaku (mniej wyrazisty), obwinię jednak za to siebie. Gdyż dodałam mało maggi, bałam się po prostu przedobrzyć. Gdyż nad maggi nie przepadałam nigdy. Możliwe, że Wam będzie smakować) ;)

niedziela, 4 marca 2012

Zupa ziemniaczano- cebulowa na żeberkach.

Nie miałam pomysłu na obiad. Znaczy miałam, ale nie miałam kapusty kiszonej, po którą nie chciało mi się wychodzić w ten ohydnie zimny wiatr. Wszystko poszło nie tak, kapuśniak bez kapusty, żeberka były surowe, a zupa w ostatecznym rozrachunku rozgotowała się, bo mała zasnęła na mnie, gdy oglądałam Devil Beside you i nie mogłam się ruszyć.
Zupa w ostateczności wyszła prze pyszna, nikt nie marudził nawet sekundę przy jej jedzeniu, a ja jestem przekonana, że tą porażkę, która stała się dziełem powtórzę.


Skład (na 2 obiady dla 3 osób):

- Żeberko wieprzowe (zależy ile zupy chcecie zrobić i jakie ilości mięsa preferujecie, ja chudsze i w średnich ilościach),
- 3 średnie marchewki,
- 5 średnich ziemniaków,
- 1 duża cebula,
- liść laurowy,
- sól, pieprz,
- olej,

Wykonanie (jak już zapewne zauważyliście, że nie używam kostek rosołowych):

Żeberko oczyszczamy, opłukujemy, na desce obsypujemy dość szczodrze solą i pieprzem. Wrzucamy na mocno rozgrzaną patelnię z niedużą ilością oleju. Gdy się przy brązowią  smażymy na żeberkach cebulę. W między czasie w garnku nastawiamy wodę, aby się zagotowała, dorzucamy do niej mięso z cebulą i resztę pokrojonych według uznania warzyw. Dobrze zupę trochę rozgotować, wtedy ziemniaczki zagęszczą zupkę (mi się rozgotowała o blisko godzinę ;/). Jest bardzo dobra również z makaronem.

Smacznego :)
P.S. o wiele lepiej smakuje na 2- 3 dzień, gdy wszystko przejdzie zapachem i smakiem tych ze smażonych żeberek.