Nie lubię kostek rosołowych, bulionetek, sosów w proszku... Sos do spaghetti robię też sama. A że wyczytałam, że ta potrawa podobno (zgodnie z legendą) przywędrowała z Chin, podpinam pod tę etykietę :)Skład:
- makaron do spaghetti,
- 2 średnie cebule,
- 4 łyżki oleju,
- 1 średnia marchewka,
- 20-30dag mięsa mielonego (opcjonalnie wieprzowe/wieprzowo-wołowe),
- 5 łyżek przecieru pomidorowego,
- woda (ok. 0,5L),
- sól, pieprz, pieprz ziołowy, papryka słodka, papryka ostra, czosnek granulowany (opcjonalnie świeży), sos sojowy (niekoniecznie, kto, co lubi), suszony tymianek (pół łyżeczki),
- łyżeczkę cukru,
Wykonanie:
Na rozgrzanym oleju należy zeszklić cebulę, doprawiamy ją solą i pieprzem. Podsmażamy na cebuli mielone, rozbijając, aby były jak najmniejsze kawałki. dodajemy przecier pomidorowy, wodę (w zależności jakiej konsystencji chcemy mieć sos), przyprawy, i startą na małych oczkach marchewkę. Na małym ogniu podduszamy ok. 10-20min mieszając i w razie potrzeby dodać wody. Sprawdzamy czy smak jest taki jak chcieliśmy, na koniec dodajemy tymianek, cukier ( i w razie potrzeby inne przyprawy).
Smacznego ^^
O, super! Mój mąż lubi spaghetti w każdej postaci :) A ja lubię Twoje: „sos sojowy (niekoniecznie, kto, co lubi)” ;)):)
OdpowiedzUsuńW Polsce kupowałam przecier pomidorowy zawsze w takich malutkich puszkach, chyba z Pudliszek. A do tego dania jaki polecasz?
ja zawsze i wszędzie używam warzyw konserwowych i przecierów filmy Dawton :) Ale jeśli Ty lubisz Pudliszki, to mogą być :) Nie wiem czy jakoś rażąco różnią się smakiem Dawton mam sprawdzony, tańszy i wielkie słoje ma. Pudliszek za to używa moja mama :) Mam nadzieję, że będzie smakować :)
OdpowiedzUsuńO, dziękuję za szybkie odpowiedzi!
OdpowiedzUsuńA także za 2 wiadomość (odebrałam).
Słonecznej niedzieli, pa :)
Staram się w miarę szybko odpisywać ;) Chyba jeszcze nie zdałaś sobie sprawy droga N. jak bardzo cieszą mnie Twoje (akurat Twoje) komentarze :)
UsuńSłonecznej niedzieli Tobie i Twojej rodzince ;) P.S. W Japonii nie ma przecierów pomidorowych? o.O
OdpowiedzUsuńNie, no są :) Tylko inaczej mi smakują, polskie o niebo lepsze!
Usuńwsze mi się wydawało, że przecier to przecier bez różnicy gdzie i tak samo smakuje ;P Ale teraz już wątpię w moją teorię zwłaszcza, że kiedyś mi napisałaś, że jajka u nich są paskudne. A w ogóle coś japońskiego jest dobrego, tak dobrego, że dałabyś się za to pokroić?
UsuńZa mojego Męża - jest najlepszy na świecie :))) No, ale to tak abstrahując od świata kuchni ;) Chociaż w domu kucharzy także wyśmienicie.
Usuń:D
Usuń