Otrzymałam pytanie dotyczące wpisu De volay z żurawiną. Czy można by zastąpić sos sojowy i sos teryaki czymś innym? Postanowiłam więc zrobić tym razem obiad troszkę inaczej ;) jednak z zastępstwem, które miałam nadzieję sprawdzi się- maggi w płynie.Skład:
- 2 garście suszonych żurawin ( 1 garść do faszerowania, 2 do lekkiego podsmażenia na patelni),
- pierś z kurczaka,
- maggi w płynie,
- czosnek,
- nitka,
- olej.
Wykonanie:
Robimy tak samo jak z poprzednim de volay'em, tylko po zwinięciu po ułożeniu żurawin obwiązujemy zawiniątko nitką i wrzucamy na patelnię z rozgrzanym olejem. mażymy pod przykryciem na wolnym ogniu. 

Czyli zamiennik jest możliwy, ale jak dla mnie czegoś brakowało w tym smaku (mniej wyrazisty), obwinię jednak za to siebie. Gdyż dodałam mało maggi, bałam się po prostu przedobrzyć. Gdyż nad maggi nie przepadałam nigdy. Możliwe, że Wam będzie smakować) ;)
W Roku Smoka smokować będzie na pewno :)))
OdpowiedzUsuńMiła Nathalienn, dziś padam na nos, lecz warto było dotrzymać słowa i tu zajrzeć - dōmo arigatō! Mnie tam tych japońskich sosów w przepisie powyżej bynajmniej nie brakuje ;);P Doceniam, że tak się poświęciłaś, i skoro nie za bardzo zasmakowałaś w tej wersji, niech Ci chociaż pójdzie na zdrowie!
(PS: Widziałam Twój komentarz, ale gdzieś się podział :| Dziękuję za wizytę!)
N. smakować smakowało, powiedzieć złego słowa nie mogę na zalewę z maggi w płynie. Możliwe, że to przez to, że zbyt mało jej dodałam do mięsa, dlatego ten smak jest mało wyczuwalny. Wiem, że na pewno będę dodawała sosu taryaki i sojowego (bo lubię, uwielbiam i w tych smakach gustuję). Maggi jest dobra (tak słyszysz to ode mnie!), tylko jej równie piekielnie słona, ale ma ziołowy posmak. I może jakbym dodała więcej do zalewy, bądź dłużej moczyła mięso (moczyłam ok 4h). Także mam dylemat. Może spróbuję jeszcze zrobić tak mięsko :) Teraz marzy mi się okonomiyaki ^^
UsuńP.S. Nie wiem gdzie go wcięło- komentarz w sensie ;)
Dodawaj, dodawaj, no przecież wiem, jak bardzo lubisz :) Lecz bardzo Ci dziękuję, że pokombinowałaś z moją wytęsknioną przyprawą.
UsuńTrzymam kciuki za okonomiyaki! - ale tylko symbolicznie, bo jestem pewna, że gdy się już weźmiesz za to danie, uda Ci się znakomicie :)
Już robiłam nie raz! Tylko z kapustą pekińską bo ta miałam aktualnie w lodówce ;) Ale zjadłabym takie oryginalne, które są najlepsze w Hiroshimie. Napisz, jak smakowały z maggi :)
Usuń