![]() |
| Budyń z płatkami miodowymi i suszonym jabłkiem na wierzchu :) |
Jakoś mnie naszło na budyń. Otwieram szufladę- spiżarkę, a tu nie ma :( Ogromna chęć łasuchowania wzięła górę. Oto przepis z internetu na budyń (oczywiście musiałam wcisnąć swoje 5 groszy), jeśli nie posiadamy takiego paczkowanego smakołyku :)
Isty przepis, kto, co ma ;)
Skład:
3 szkl. mleka ( 0,5 szklanki nie wstawiamy do gotowania),
8 łyżek cukru pudru (może być zwykły wtedy 3, mi akurat ciukier się skończył),
2 żółtka,
3,5 łyżki mąki ziemniaczanej,
0,5 łyżki margaryny, masła, kto, co ma ;)
trochę cukru migdałowego,
płatki kukurydziane, żórawiny, banan, kto, co woli.
Wykonanie:
1. Wstawiały 2,5 szkl. mleka do zagotowania dodajemy margarynę.
2. W misce mieszamy cukier, żółtka, mąkę i pół szkl. mleka, dodajemy cukier migdałowy, waniliowy, można nawet dodać kakao jeśli chcemy budyń czekoladowy.
3. Wlewamy zawartość miski (trzeba uważać żeby nie było grudek) do gotującego się mleka i energicznie mieszamy :)
4. Co do płatków kukurydzianych, żurawin i banana, ja dodaję je na dno miseczki i zalewam budyniem, taki budyń z niespodzianką :)
Smacznego!! (Ja właśnie mój pochłaniam :P)

Zapisane 1 XI i nie widziałam? Oj, ten Blogger...
OdpowiedzUsuńWitaj, Natalko. Cóż, ten budyń to prawdziwa bomba cholesterolowa, na którą w pewnym wieku lepiej już uważać, za to te Twoje "5 groszy" to i smaczne, i zdrowe. Zdrówka życzę jak najserdeczniej i nie mniej serdecznie: smacznego :)
Droga N. właśnie się zastanawiałam czemu tak długo Cię nie ma :) No cóż każdy ma swoje życie i sprawy, ale jak wina bloggera to doprawdy skandaliczne ;) Czy bomba kaloryczna? Nie wydaje mi się naukowcy uważają, że żółtka zawierają w sobie ten "dobry cholesterol". Ja się tego trzymam i jakoś jest ze mną wszystko ok (może zrobię badania na cholesterol). :D i wtedy poddam zmianie me teorie. Ściskam mocno!
UsuńHmm, na ile mi wiadomo, zdania lekarzy i specjalistów innej maści są podzielone, a większość znanych mi opinii zaleca ostrożność: 2 żółtka na tydzień maksymalnie. Całuję serdecznie i nie zanudzam - wywód na temat frakcji lipoprotein o małej gęstości niekoniecznie wzbudziłby Twoje zainteresowanie ;) i nie ma co dramatyzować, nasz lekarz mówi, że na każdego przychodzi taka pora, kiedy już dla własnego dobra lepiej nie ignorować potencjalnego ryzyka, ale przecież dla Ciebie to jeszcze bardzo odległy czas :) Jeszcze raz więc: smacznego!
Usuńlipoproteiny raczej mnie nie zanudzają :) chemia taka czy inna w każdym wydaniu ciekawa :D Pozdrawiam! To raz na miesiąc taki budyń zjeść możesz ;)
UsuńNo w sumie... Jako nagrodę za silną wolę w pozostałe dni, haha ;)))
UsuńBuziaki, Nathalienn.